wtorek, 25 kwietnia 2017

Dzień dziewiąty El Arenal




Niestety to już ostatni dzień naszych wakacji, jutro mamy samolot do Polski. Postanawiamy nacieszyć się słoneczkiem, lazurkami, palemkami i całą resztą wakacyjnych przyjemności. Niestety schłodziło się i temperatura raczej nie pozwala na opalanie się. Idziemy więc na długi spacer do miasteczka El Arenal. Obecnie granica pomiędzy Can Pastilla i El Arenal praktycznie zatarła się. Obie miejscowości połączyły się ze sobą. Jedynym sygnałem, że jesteśmy już w El Arenal jest wzrastająca nagle ilość miejsc rozrywki. Ogromne dyskoteki, niezliczona ilość barów i wszechobecni turyści z piwkiem lub winkiem w ręku oraz głośna muzyka wydobywająca się z lokali już od rana to właśnie El Arenal.

El Arenal nie jest brzydką miejscowością, ale na pewno nie jest to miejsce dla turysty pragnącego ciszy. Jeszcze przed sezonem są tu tłumy rozbawionych turystów. Myślę, że w sezonie może tu być lekko koszmarnie. Ja nie stronię od ludzi, rozrywki i muzyki, ale chyba tego miejsca na wakacyjny odpoczynek bym nie wybrała. Chociaż na pewno bym tu zawitała żeby się pobawić. Dla mnie idealne rozwiązanie to mieszkać w dużo spokojniejszym Can Pastilla i przychodzić lub przyjeżdżać (są autobusy i kolejka turystyczna) do El Arenal, a jak już się zmęczy człowiek  harmidrem, wracać do siebie.


Plaża w El Arenal i widok na Palmę










Widok z plaży na Can Pastilla














Jest tu dużo klubów nurkowych i agencji turystycznych oferujących, wycieczki, skutery, rowery..... i inne bajery.






Wspomniane bary i dyskoteki










 Jest też mnóstwo sklepów z serii "pod turystę"












Po ulicach miasteczka można pojeździć takimi wehikułami




 Nasza przygoda z Majorką dobiegła końca. Długo odkładaliśmy wakacje na tej wyspie, głównie ze względu na krążące o niej opinie. Teraz już wiemy, że zupełnie niepotrzebnie. Majorka jest piękna i oferuje atrakcje dla wszystkich. Dla pragnących ciszy, dla pragnących się wyszaleć, dla miłośników plażowania i lazurków oraz tych lubiących zwiedzanie.

Wyjeżdżamy zachwyceni wyspą.

 
Ostatnie spojrzenie na Majorkę z lotu ptaka.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz