Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PałacDożów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PałacDożów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 kwietnia 2021

Wenecja - Plac Św. Marka

 I tak w drodze z przystani vaporetto na Plac Św. Marka jesteśmy znowu na Piazzetta S. Marco, placu prowadzącym od Basenu Św Marka do placu między gmachem Biblioteca Nazionale Marciana a zachodnim skrzydłem Pałacu Dożów. 

Opisując Pałac pominąłem interesującą informację pozostawiając ją na ten moment. Otóż mało kto zwraca uwagę na fakt, że struktura pałacu ma bezpośrednie odniesienia do Starego Testamentu, a dokładniej Pierwszej Księgi Królestwa (1 Krl 7). Opisano tam budowany przez trzynaście lat pałac Króla Salomona. Porównując opis biblijny i strukturę obu pałaców wyraźnie widać, że projektując wenecką siedzibę władcy, sporo idei przeniesiono z rozwiązań zastosowanych przez starożytnych. Otóż Pałac Salomona składał się z trzech komponentów głównych - Domu Lasu Libanu, Domu Sądu i rezydencji Króla Salomona. Palazzo Ducale odtwarza tę strukturę. Kolejne podobieństwa przejawiają się w wymiarach i objętościach. Południowe skrzydło Pałacu Dożów zachowuje salomonowy stosunek długości do wysokości - 3 do 1. Oba pałace posiadały po trzy rzędy okien nakryte drewnianym dachem. Rezydencja Doży, jak w przypadku rezydencji Salomona znajduje się przy drugim dziedzińcu za portykiem. Sala Rady również zachowuje salomonowe proporcje długości do szerokości jako 2 do 1. Oczywiście związki z Salomonem przywołuje też narożna rzeźba "Sąd Salomona" oraz dwie kolumny przed pałacem. Z pewnością podobieństwa biblijne nie są tu przypadkowe. 

Idąc dalej mamy, tak jak kiedyś oczekujący na egzekucję między kolumnami Św. Marka i Św. Teodora, widok na wieżę zegarową, czyli Torre dell'Orologio. 

Zegar przy Placu Św. Marka funkcjonował na północno-zachodnim narożniku Bazyliki Św. Marka i nazywany był zegarem Sant’ Alipio, jednak już w 1490 roku był on niesprawną ruiną, wspomnieniem po zegarze. Rozgorzała wtedy dyskusja o tym czy, a jeżeli już to gdzie, należałoby umieścić nowy miejski zegar. W 1493 r. Senat uznał, że na nowy zegar przyszła pora i zlecił budowę, pochodzącym z Reggio Emilia mistrzom ojcu i synowi, Giampaolo i Giancarlo Rainieri.T yle, że dyskusje nad tym, gdzie umieścić nowy zegar trwały przez kolejne dwa lata. Decyzja o wyborze miejsca, które byłoby dobrze widoczne nawet z Basenu Św. Marka, uczęszczane przez mieszkańców i przyjezdnych oraz godne Wenecji zapadła w 1495 r. Wyburzono budynki bezpośrednio sąsiadujące z główną ulicą prowadzącą z centrum politycznego (San Marco) do centrum gospodarczego (Rialto) zwaną Merceria i w 1496 r. przystąpiono do konstrukcji wieży zegarowej. Choć brak na to dowodów w dokumentach, budowę wieży przypisuje się Maurizio Codussi.

 Budowę w pierwotnym kształcie obejmującą jedynie centralną wieżę, której dwie pierwsze kondygnacje stanowi brama nad ulicą Merceria, ukończono w 1497 r. Dopiero po ukończeniu budowy wieży pod nadzorem Ranierich zamontowano zegar, który oficjalnie odsłonięto 1 lutego 1499 r. 

Skomplikowany mechanizm zegarowy wymagał stałego monitorowania i usuwania problemów w związku z czym Rada Dziesięciu ustaliła, że w skrzydle bocznym wierzy mieszkać będzie osoba odpowiedzialna za utrzymanie zegara. Sama wieża jeszcze w latach 1570 potrzebowała wzmocnienia i remontu. 

Kolejne remonty były wykonywane w 1663 r, ale wtedy mechanizmy nie działały już regularnie Procesję Trzech Króli, uruchamiano jedynie na specjalne okazje. 

W 1751 Giorgio Massari otrzymał zlecenie na restaurację budynku, a w 1755 dobudował dwa piętra nad bocznymi skrzydłami wieży. W 1757 dalsze wzmocnienie budynku osiągnięto dodając na parterze osiem kolumn. Remont zegara powierzono Bartolomeo Ferracina, który wprowadził do mechanizmu zegara napęd wahadłowy. Usunięto wtedy pierścienie pokazujące pozycje planet, a marmurowy pierścień pokazujący 24 godziny zakryto nowym, pokazującym dwa cykle dwunastogodzinne. Zmieniono też mechanizm Procesji Trzech Króli, jednak nadal uruchamiano go jedynie na specjalne okazje. Prace  zakończył Ferracina w 1759 r.

 Kolejne renowacje potrzebne stały się w 1855 kiedy to wewnętrzne klatki schodowe zastąpiono żelaznymi schodami. Podczas remontu w 1900 r odkryto, że zegar powinien działać w cyklu 24 godzinnym i zdjęto tarczę z podziałem na cykle 12-godzinne. Wreszcie ostatni duży remont konserwacyjno-rekonstrukcyjny przeprowadzono, w latach 1998 - 2006, odtwarzając piękno wieży i zegara w 500 lat po ich powstaniu.     

Jeśli chodzi o zegar, to od początku było to i nadal jest urządzenie niezmiernie skomplikowane. Głównym elementem jest oczywiście mechanizm odmierzający czas i napędzający znajdującą się nad bramą tarczę, a raczej skomplikowany system wskazówek i tarcz. Zewnętrzny, marmurowy okręg to tarcza godzinowa z numeracją godzin w systemie cyfr rzymskich, gdzie godzina 1 znajduje się na pozycji godziny 4 w zegarach 12-godzinnych. Godzinę wskazuje pozłacana wskazówka z osadzonym na niej wizerunkiem słońca. Na kolejnej tarczy, na niebieskim tle, osadzono symbole reprezentujące znaki zodiaku. Dzięki tej obracającej się wolniej tarczy dowiadujemy się w jakim znaku zodiaku znajduje się obecnie słońce. W samym centrum znajduje się ziemia, wokół której obraca się tarcza księżyca informująca o tym, w której kwadrze znajduje się aktualnie księżyc. Warto zauważyć, że zegar ten nie posiada odczytu minut. Tak więc dokładny odczyt godziny z minutami nie jest możliwy. Przybliżoną wartość minut wywnioskować można na podstawie pozycji wskazówki w polu danej godziny. Cztery okrągłe otwory w narożnikach pola, w których osadzona jest tarcza, miały też swoje funkcje, ale obecnie nie są one wykorzystywane. 

Nad tarczą zegarową znajduje się półokrągły balkon, nad nim (w niszy zamkniętej po bokach kolumnami w stylu kompozytowym) znajduje się postać Matki Boskiej z Dzieciątkiem, wykonana ze złoconej młotkowanej blachy miedzianej . W dwóch znajdujących się po bokach okienkach pokazują się obecnie godziny (cyfrą rzymską po lewej) i minuty (cyfrą arabską po prawej). Tutaj dokładność podanego czasu wynosi 5 minut, bo w takich odstępach zmieniają się klapki minutowe. Funkcji tej nie było w oryginalnym układzie zegara. Mechanizm klapkowy wprowadził w 1858 Luigi de Lucia, aby możliwe było dokładniejsze odczytanie czasu. Jednak jego udoskonalenia zakryły okienka, przez które przechodziła stanowiąca oryginalny element zegara, Procesja Trzech Króli. Aby połączyć procesję i zegar klapkowy potrzebny był nowy mechanizm, który zaczął sprawnie funkcjonować dopiero w 1866 r. Procesja uruchamiana jest tylko dwa razy w roku - w Święto Objawienia Pańskiego i Święto Wniebowstąpienia.

Piętro wyżej znajduje się rzeźba Lwa Św. Marka z księgą - symbolem Ewangelisty. Oryginalnie przed lwem klęczała jeszcze figura Doży Agostino Barbarigo, za panowania którego powstała wieża i zegar, ale zdjęto ją w 1797 r., gdy usuwano za czasów napoleońskich symbole dawnej władzy. Tłem dla lwa jest błękitne niego ze złoconymi gwiazdami.

I wreszcie najwyższy poziom wieży, gdzie nad całą konstrukcją dominuje dzwon i uderzające w niego młotami postacie Maurów. Odlane z brązu postacie, jedna przedstawiająca starca, druga młodzieńca symbolizują upływ czasu. Oryginalnie te liczące 2.6 m wysokości figury nazywane były gigantami, jednak gdy z czasem pokryte patyną ściemniały nazwano je Maurami, i tak już zostało. Figury te najprawdopodobniej odlane zostały przez Sigismondo I Alberghetti w 1497 lub 1498 r. Natomiast dzwon odlany został w weneckim Arsenale w 1497 i jest sygnowany przez Simeone Campanato.  

Wchodząc z tej strony na Plac Św. Marka trudno byłoby nie zwrócić uwagi na znajdującą się po lewej stronie dzwonnicę bazyliki - Campanile di San Marco. W szczytowym momencie w Wenecji było ponad sto dzwonnic, z których do dziś stoi sześćdziesiąt sześć, ale ta jest szczególna. Aby zrozumieć znaczenie tej wieży trzeba cofnąć się  do IX w. kiedy to najazdy Madźiarów, w latach 898 i 899, siały spustoszenie w okolicy. Najeźdźcom udało się zdobyć pobliskie miasta Cittanova, Padwa, oraz Treviso i wiele mniejszych miejscowości wokół Wenecji. Wprawdzie wygrywając bitwę pod Lido di Albiola 29 czerwca 900 r. udało się przepędzić najeźdźców, ale nie zabezpieczało to nie w pełni ukształtowanego miasta na lagunie, przed wrogami. Dostęp głębokim kanałem od strony morza zachęcał słowiańskich piratów z przeciwległego brzegu Adriatyku. Na przełomie IX i X w., za panowania Doży Pietro Tribuno, wzniesiono obronne umocnienia jak mur obronny, którego dokładnego położenia do dziś nie udało się ustalić oraz zamontowano żelazny łańcuch w poprzek Canal Grande, na wysokości kościoła San Gregorio. Jednym z elementów systemu obrony miała być wieża obserwacyjna.

Budowę wieży rozpoczęto jeszcze w IX w. i kontynuowano podczas rządów Dożów Pietro Tribuno, Orso II Participazio, Pietro II Candiano, Tribuno Memmo, Domenico Selvo,  Domenico Morosini, by ukończyć ją za czasów doży Vitale II Michiela w połowie XII w. Mogłoby się wydawać, że na zwykłą wieżę obserwacyjną czy dzwonnicę proces budowy był bardzo długi. Jednak uwzględniając miejsce, warunki gruntowe i dostępność materiałów, a także kolejne zmiany koncepcji droga do sukcesu musiała być bardzo wyboista. Wieżę zaczęto wznosić na podmokłym terenie, gdzie 5 m pod powierzchnią znajdowała się gruba warstwa gliny. W związku z tym wbito tam pale z olszy, długie na około 1.5 m o grubości około 25 cm, na których następnie ułożono dwie warstwy dębowych desek, na których nasypano kilka warstw kamienia. Na otrzymanej podstawie rozpoczęto budowę ceglanej konstrukcji, ale wygląda na to, że Wenecjanie nie cierpieli w tym czasie z nadmiaru cegły, gdyż obecność w materiale cegieł z czasów rzymskich wskazuje, iż posługiwano się materiałem odzyskanym z budowli na stałym lądzie. Patrząc na przekroje konstrukcyjne campanili można w uproszczeniu powiedzieć, że jest to obudowana ścianami osłonowymi wielka klatka schodowa, w której schody oparte są na centralnym słupie nośnym.

Początkowo campanila istniała tylko jako wieża. Miejsce na dzwony oraz spiczasty dach przekształcające ją w dzwonnicę pojawiły się w trzecim ćwierćwieczu XII w. Niestety wysokość konstrukcji 98.6 m oraz kryty miedzianą blachą szpic czyniły ją bardzo podatną na uderzenia piorunów co w połączeniu z drewnianą konstrukcją szczytu kończyło się pożarami w latach 1383, 1388, 1401, 1403 i 1489. 

 26 marca 1511 trzęsienie ziemi spowodowało pęknięcie murów po północnej stronie dzwonnicy. Było tak silne, że samoistnie rozdzwoniły się dzwony na wieży. Patriarcha Wenecji winą za trzęsienie ziemi obciążył "bezwstydne dziwki, które swoje żeńskie klasztory zamieniają w burdele”. W 1512 r remont wieży zakończono i przystąpiono do wykonania na jej szczycie dzwonnicy z białego kamienia z Istrii. Nad białym kamiennym piętrem pojawia się piętro ceglane zdobione od strony wschodniej i zachodniej alegoriami Wenecji jako bogini sprawiedliwości siedzącej na tronie wspartym na lwach na wzór tronu Salomona. Dwa pozostałe boki zdobi wenecki Lew Św. Marka. Dla zwieńczenia dzwonnicy, 6 lipca 1513 na szczycie spoczęła drewniana, pokryta złoconą blachą miedzianą figura Archanioła Gabriela. Nie zabezpieczyło to wieży przed kolejnymi uderzeniami piorunów w latach 1548, 1562, 1565, i 1567 oraz dwukrotnie w 1582. Pioruny powodowały uszkodzenia wieży, raz mniejsze, a raz większe jeszcze wielokrotnie aż do dnia 18 marca 1776, kiedy to fizyk i profesor astronomii z Uniwersytetu w Padwie Giuseppe Toaldo, zainstalował na szczycie pierwszy w Wenecji piorunochron. Oryginalny Gabriel też nie dotrwał do naszych czasów. Najpierw w 1557 r. zastąpiono go mniejszą figurą, a później, w 1822 figurą zaprojektowaną przez profesora Weneckiej Akademii Sztuk Pięknych Luigi Zandomeneghi.   

W początkach XIX w campanila była z trzech stron otoczona opartymi o nią straganami. Kiedy usunięto je w latach 1873–1874 okazało się, że u podstawy mury wieży są w katastrofalnym stanie. Coś tam naprawiano, coś tam łatano, ale inżynierowie uspokajali, że zagrożenie nie ma. W lipcu 1902 r prowadzono prace restauracyjne na dachu Logietty (o której więcej nieco dalej). Podczas remontu usunięto belkę łączącą logiettę z wieżą. Po belce została, wysoka na około 40 cm i głęboka na 30 cm, wnęka w murze ściany wschodniej wieży. 7 lipca zauważono, że podczas wbijania w puste miejsce nowej belki centralny słup, na którym opierają się schody trzęsie się. W pęknięcia muru wieży wstawiono szklane próbniki, których kilka do następnego ranka zostało zerwane. Wreszcie w poniedziałek 14 lipca zauważono, że pozostałe pierwotne i nowe szklane czujniki zostały zerwane. Ewakuację placu zarządzono o 9:30. O 9:47 zaczęły z wieży wpadać elementy muru, a o 9:53 cała konstrukcja dzwonnicy runęła. Na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach. Jedyną ofiarą śmiertelną był kot strażnika. Okazało się, że zawalenie spowodowało oderwanie się górnych elementów schodów, które spadając zrywały kolejne połączenia ścian zewnętrznych ze słupem centralnym i ściany zapadły się do wnętrza. Całkowitemu zniszczeniu uległa logietta, z dzwonów ocalał tylko jeden, a spadające elementy uszkodziły narożnik Biblioteca Marciana. Zdjęcia poniżej pokazują obraz zniszczeń.

Zdjęcia ze strony https://www.picturesfromitaly.com/venice/july-14th-1902-the-collapse-of-the-bell-tower-piazza-san-marco-venice# pokazują obraz zniszczeń. 


Jeszcze tego samego dnia na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrała się rada miasta i podjęła decyzję o odbudowie dzwonnicy zgodnie z zasadą dov' era e com' era czyli "tam gdzie było i tak jak było". Środki na odbudowę zadeklarowało miasto, prowincja, król, rodzina królewska a także darczyńcy z całego świata. Na przykład specjalista od rusztowań z Monachium, Georg Leib, już 22 lipca 1902 podarował potrzebne do odbudowy rusztowania. Zadane odbudowy powierzono architektom Luca Beltrami i Gaetano Moretti. Podczas uprzątania rumowiska odzyskiwano wszelkie możliwe do wykorzystania fragmenty, łącznie z nadającymi się do wykorzystania pojedynczymi cegłami. Gruz wywożono barkami i zatapiano w morzu, a uratowane elementy składowano na dziedzińcu Pałacu Dożów. Proces oczyszczania miejsca trwał do wiosny 1903 r. Odbudowę rozpoczęto od inspekcji historycznego fundamentu, który jak się okazało wymagał jedynie niewielkiej naprawy. W dniu Święta Św. Marka, 25 kwietnia 1903 r. uroczyście rozpoczęto odbudowę. Kamień węgielny położył Książę Wiktor Emanuel a budowę pobłogosławił patriarcha wenecki Giuseppe Sarto, późniejszy papież Pius X.
Rozpoczęto od poszerzenia o 3 m podstawy fundamentu, wbijając w grunt dodatkowe 3076 olchowych pali o długości 3.8 m i średnicy 21 cm, na których ułożono osiem warstw kamienia z Istrii jako fundament. Prace te ukończono w październiku 1905 r. Natomiast 1 kwietnia 1906 rozpoczęto prace murarskie. W sumie do odbudowy wykorzystano 1,203,000 cegieł. Wreszcie 5 marca 1912 r. na szczyt wciągnięto nową figurę Św. Gabriela, a 12 kwietnia 1912, dokładnie w 1000 lat od przystąpienia do budowy oryginalnej dzwonnicy Św. Marka odbyła się inauguracja odbudowanego obiektu. 
 
 Niewątpliwą ciekawostką jest, że podczas bankietu z okazji ukończenia rekonstrukcji sześciu gości występowało w koszulach, które żona strażnika wieży uprasowała dziesięć lat wcześniej!


Kolejną ofiarą zawalenia się wieży były znajdujące się na dzwonnicy dzwony. W czasie katastrofy było ich pięć - licząc od najmniejszego do największego nazywane były  Maleficio (także zwany Renghiera lub Preghiera), Trottiera (albo Dietro Nona), Meza-terza (albo Pregadi) Nona, oraz Marangona. Istniała cała, bardzo obszerna procedura określająca, który dzwon jaką funkcję pełnił. Niestety upadek w stanie nienaruszonym  przetrwał tylko Marangona, natomiast pozostałe połamały się na kawałki. 14 lipca 1908 papież Pius X ogłosił, że sfinansuje osobiście odtworzenie zniszczonych dzwonów jako dar dla miasta. W tym celu reaktywowano odlewnię w pobliżu kościoła Św. Heleny. Utworzono komisję ekspertów. Kawałki odzyskane z rumowiska posklejano, wykonano gipsowe formy oryginalnych dzwonów, stare fragmenty stopiono i w wigilię dnia Św. Marka, 24 kwietnia 1909 r., odlano nowe dzwony Maleficio, Trottiera, Meza terza oraz Nona. Po zestrojeniu z zachowanym Marangona, 15 czerwca 1910, pobłogosławił je patriarcha Wenecji kardynał Aristide Cavallari, a 22 czerwca wciągnięto je na dzwonnicę.

Nieodłącznym elementem campanili jest znajdująca się po jej wschodniej stronie Loggetta del Sansovino.  

Tradycyjnie przed wieloma budynkami w Wenecji ustawiano kryty ganek, aby dać zadaszone miejsce na prowadzenie sąsiedzkich i biznesowych rozmów między mieszkańcami. Pierwszy taki ganek zwany loggietta postawiono przy campanili Św. Marka już w XV w.  Istniała ona do 11 sierpnia 1537 r., a w międzyczasie wielokrotnie zawalała się lub płonęła w czasie pożarów. 

W latach 1538 - 1540 powstała pierwsza konstrukcja murowana zaprojektowana przez  architekt Jacopo Sansovino. Projekt wzorowany był na rzymskim Łuku Konstantyna. Balkon wsparty został na ośmiu kolumnach w stylu kompozytowym. Między kolumnami pojawiły się nisze wypełnione rzeźbami przedstawiającymi: Minerwę, Apolla, Merkurego oraz Pokój. Postacie te, zaprojektowane przez Sansovino, odnosiły się do charakterystyk, które czyniły Wenecję wielką. 

Piętro fasady zdobią płaskorzeźby autorstwa Danese Cattaneo i Tiziano Aspetti. Przedstawiają one od lewej Jupitera jako alegorię Krety, Wenecję jako Sprawiedliwość oraz Wenus jako alegorię Cypru. Tu także Wenecja spoczywa na tronie między lwami, co jest niewątpliwym odwołaniem do króla Salomona i jego mądrości. 

Gdy zawaliła się campanila zniszczona została również loggietta. Z ośmiu kolumn ocalały tylko trzy. Jednak odbudowany obiekt składa się w około 50% z elementów odzyskanych z rumowiska. Zachowały się reliefy attyki, które wymagały jedynie napraw. Zachowało się putto dłuta Antonio Gai . Ocalały figury i większość reliefów nad i poniżej nisz.  Podczas rekonstrukcji ściany boczne pokryto dekoracją tak, by stanowiły niejako przedłużenie zdobień frontu.  

I na koniec ciekawostka z najnowszej historii campanili. Otóż oryginalne fundamenty i uzupełnienia dodane podczas odbudowy nie połączyły się w jedną całość i osiadały w różnym tempie, co spowodowało, że w 1995 r. podczas pomiarów odkryto, iż wieża odchyliła się od pionu o 7 cm. 

W 2007 r. przeprowadzono prace mające wzmocnić i ustabilizować fundamenty wykorzystując metodę zastosowaną w bazylice watykańskiej dla wzmocnienia jej fasady. Fundamenty wieży otoczono czterema tytanowymi kablami napinającymi, o średnicy 6 cm. Dwa kable znajdują się na głębokości 2.3 m pod powierzchnią placu i są zakotwiczone granitowymi blokami i ich naprężenie jest monitorowane. Istnieje możliwość, w miarę potrzeby, zwiększania ich naprężenia. Natomiast dwa kable oddalone od siebie o 20 cm przebiegają we wspólnej polietylenowej rurze zaledwie 40 cm pod powierzchnią placu. Są one zamocowane do narożników fundamentu przy użyciu tytanowych pali. Realizację tego projektu zakończono w 2013 r z nadzieją, że zabezpieczy on sławną wieżę na kolejne kilkaset lat... 


 Plac Św. Marka - Piazza San Marco, o wymiarach 180 m na 70 m,  to największy plac w Wenecji i jeden z większych w Europie. Obecną formę plac przybrał już w roku 1177, a sto lat później jego nawierzchnię wybrukowano. Kształt placu nie jest regularnym prostokątem - jest szerszy po stronie wschodniej i zwęża się w kierunku zachodnim. Od strony wschodniej plac zamyka bryła Bazyliki Św. Marka. Początkowo zamierzaliśmy dokładnie obejrzeć jej wnętrze, ale kolejka sięgająca połowy długości Piazetty w kierunku Basenu Św. Marka (tutaj karta nie daje preferencji, trzeba kupić osobny bilet i w tym celu odstać swoje w kolejce) zniecheciła nas i uznaliśmy, że tę wizytę odłożymy na kolejny pobyt w Wenecji. Zadowoliliśmy się tylko spojrzeniem na fasadę...

Między nami a fasadą znajdują się trzy osadzone na bogato zdobionych podstawach z brązu pokrytego patyną wieków maszty flagowe. Podstawy zostały zaprojektowane i odlane około 1505 r. przez weneckiego rzeźbiarza Alessandro Leopardi. Podstawę centralnego masztu ( poza uskrzydlonymi lwami i bogatą dekoracją roślinną) zdobią trzy medaliony, które w momencie odsłonięcia masztów były złocone. Medaliony te przedstawiają Dożę Leonardo Loredana, który władał Wenecją, gdy odlewano  podstawy. Nie zostało to przychylnie odebrane przez Wenecjan, którzy mieli władcy za złe taką autopromocję. Mimo to, medaliony te zostały zachowane. Na masztach do upadku Republiki wywieszano trzy flagi Wenecji. Dziś przy okazji uroczystości fladze miasta towarzyszy flaga Włoch i Unii Europejskiej.

Zanim powstała budowla poświęcona czci Św. Marka Ewangelisty patronem Wenecji był Św. Teodor i to poświęcone temu świętemu oratorium znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie pałacu władców. Gdy jednak nadarzyła się okazja i udało się pozyskać dla Wenecji relikwie Św. Marka, konieczna stała się budowa odpowiedniego dla nich miejsca. I tak powstała świątynia niemająca sobie równych. Zacznijmy jednak od tego, jak Św. Marek trafił do Wenecji. Przecież pochowano go w egipskiej Aleksandrii i tam był patronem miasta...

Otóż w roku 828, gdy Aleksandria znajdowała się już w rękach muzułmańskich miasto w interesach odwiedzili dwaj weneccy kupcy - Buono da Malamocco i Rustico da Torcello. Według podstawowej wersji historii, gdy załatwili interesy udali się do kościoła Św. Marka oddać świętemu cześć i prosić o wsparcie na bezpieczną drogę powrotną do domu. W kościele spotkali mnicha o imieniu Staurazio i księdza o imieniu Theodore, którzy strzegli grobu świętego. Ci poskarżyli się Wenecjanom, że Muzułmanie niszczą kościoły zamieniając je na meczety i że ciału świętego grozi zbezczeszczenie. Wenecjanie jako ratunek zaproponowali, że wywiozą relikwie w bezpieczne miejsce - do Wenecji. Nocą pojawili się w świątyni z wielkim koszem. Ciało świętego przełożono do kosza i nakryto liśćmi kapusty i kilkoma warstwami połci słoniny. Natomiast, żeby grób świętego nie pozostał pusty, przełożono tam znajdujące się również w tej świątyni relikwie Świętej Klaudii. W drodze na statek kupcy zadeklarowali celnikom, że niosą wieprzowinę co zniechęciło islamskich urzędników do przeprowadzenie kontroli. I tak, po dość burzliwej podróży morskiej 31 stycznia 828 r. relikwie świętego wylądowały w porcie Olivolo, gdzie powitał je Doża Giustiniano Partecipazio. Przywieziony skarb zdeponowano w Pałacu Dożów do czasu wzniesienia kościoła, w którym można byłoby je godnie wyeksponować. 

W tym samym 828 r. Doża Giustiniano Partecipazio rozpoczął budowę pierwszego kościoła, który ukończył jego syn Giovanniego I Partecipazio. Nie był to obiekt, który widzimy dziś, bo bazylika powstała najprawdopodobniej etapami. Prace rozpoczęto w 1063 r. Brak jasności kiedy ukończono budowę ponieważ podaje się całą serię dat. prawdopodobnie związanych z konsekracją kolejnych elementów budowli - 1084–85, 1093 (podawana najczęściej), 1102 a nawet 1117. 



Fasada zachodnia Bazyliki dzieli się na dwa poziomy,  a trzecim, stanowiącym niejako jej tło są kopuły bazyliki. Poziom dolny to w sumie pięć portali oddzielonych kolumnami o różnych kolorach. Drzwi wykonano z brązu . Powyżej kolumn widoczne są płaskorzeźby przedstawiające świętych.  Nad drzwiami centralnymi umieszczono mozaikę przedstawiającą Sąd Ostateczny - zastąpiła ona w XIX w. zniszczony przez czas oryginał. Mozaika otoczona jest bogato rzeźbionym motywami roślinnymi i postaciami świętych romańskim łukiem. 
 Cztery mozaiki w lunetach nad drzwiami bocznymi prezentują sceny z życia Św. Marka. I tylko ta najbardziej po lewej, nad Portalem Sant 'Alipio jest oryginałem z XIII w - pozostałe wykonano po czasach renesansu jako zastępstwo za zniszczone wcześniejsze mozaiki. Powyżej znajduje się balkon oddzielający poziom pierwszy od drugiego. Poziom ten podzielony jest na pięć elementów. Centralny element, nad którym znajduje się złocony Lew Św. Marka, wypełnia okno nawy. W przęsłach bocznych pojawiają się mozaiki przedstawiające sceny z życia Chrystusa. Szczyt fasady zdobią bardzo liczne rzeźby postaci. Centralną pozycję nad Lwem zajmuje figura Św. Marka adorowana przez sześć aniołów (po trzy z każdej strony). Pozostałe postacie przedstawiają Cnoty Teologiczne i Kardynalne, Czterech Świętych Wojowników, Konstantyna, Demetriusza, Jerzego oraz Teodozjusza.  

Podziwianym przez wszystkich elementem dekoracji fasady są Konie z Kwadrygi. Konie pochodzą z okresu antycznego i przypisywane są tworzącemu w IV w. p.n.e. greckiemu rzeźbiarzowi Lizypowi, choć bardziej prawdopodobne jest, że pochodzą z czasów późniejszych - II lub III w. naszej ery.

 Konie najprawdopodobniej stanowiły element kwadrygi, która zdobiła łuk triumfalny. Przypisuje się je czasem do cesarza Septimusa Severa. Wiadomo, że przez długi czas konie wraz z kwadrygą zdobiły hipodrom w Konstantynopolu. Stały tam do czasów Czwartej Krucjaty kiedy to po zdobyciu Konstantynopola miasto zostało złupione w 1204 r. Do Wenecji konie wysłał Doża Enrico Dandolo i w 1254 r. zostały zainstalowane na tarasie bazyliki. Stały tam do roku 1797, kiedy to, na rozkaz Napoleona, powędrowały do Paryża, gdzie korzystano z nich przy wykonaniu kwadrygi dla Łuku Triumfalnego - Arc de Triomphe du Carrousel. 

W roku 1815 konie powróciły do Wenecji. Na rozkaz Cesarza Austrii, w mistrzowski sposób ich zdjęcie z paryskiego łuku i transport do Wenecji załatwił weteran bitwy pod Waterloo, kapitan Dumaresq, który za tę operację otrzymał od Cesarza złotą, ozdobioną wykonanym z diamentów inicjałem władcy, tabakierkę. Podczas I Wojny Światowej konie zabezpieczono w Pałacu Weneckim w Rzymie, a podczas II Wojny Światowej w klasztorze benedyktynów Praglia w miejscowości Teolo Na początku lat 80 wykonano kopie koni i ustawiono je na tarasie, a złocone oryginały trafiły do muzeum Bazyliki. Dziś można je oglądać w drodze na taras.  

Konie nie są jedynymi zdobyczami weneckimi zdobiącymi bazylikę, ale o tym przy dokładnym jej opisie. Wspomnę tylko, że na końcu tarasu znajduje się porfirowa głowa przedstawiająca prawdopodobnie Cesarza Justyniana, będąca kolejnym łupem osadzonym w Bazylice na chwałę Św. Marka i Wenecji...  

Idziemy przez plac na zachód gdzie naszym celem jest Ala Napoleonica - najnowsza budowla przy placu Św. Marka.

Po naszej prawej stronie mijamy Procuratie Vecchie czyli budynek Prokuracji Starej. Gdy powiększono plac Św. Marka i w 1177 r uformowano jego kształt, Doża Sebastiano Ziani i jego bezpośredni następcy ofiarowali miastu kilka nieruchomości leżących bezpośrednio przy placu. Jedną z tych nieruchomości był długi dwupiętrowy budynek po północnej stronie placu wzniesiony dla Zianiego, w którym parter zajmowały sklepy a piętro mieszkania - wszystkie te lokale były przedmiotem najmu. W imieniu Republiki zarząd nad takimi obiektami będącymi gminną własnością, sprawowali urzędnicy noszący zaszczytną godność procurators de supra co można zinterpretować w dzisiejszych kategoriach jako "pełnomocnik do spraw gospodarki komunalnej". Warto wspomnieć tu, że urząd ten był zaszczytnym, najwyższym po doży urzędem Serenissimy, piastowanym przez osobę z wyboru, pierwotnie doży a następnie, gdy utworzono stanowiska pełnomocników zajmujących się innymi aspektami życia gminy,  
przez Wielką Radę. Był to urząd sprawowany dożywotnio. A że jednym z zadań pełnomocników było jak największe zasilanie miejskiej kasy w środki na utrzymanie Bazyliki i innych miejskich włości, budynek Zianiego był bardzo intratnym obiektem do czasu, aż w jednym z mieszkań w czerwcu 1512 r. wybuchł pożar znacznie uszkadzając część położoną bezpośrednio przy Wieży Zegarowej. Prokurator zdecydował wtedy o przebudowie i rozbudowie budynku. Nie wiadomo, który z wybitnych architektów opracował nowy projekt. Jako możliwe nazwiska wymienia się Mauro Codussi, Pietro Lombardo, Antonio Abbondi, Zuan Celestro i wreszcie Pietro Bon. Wiadomo, że ten ostatni pełnił w tym czasie funkcję proto, którą można porównać do naszego architekta miejskiego i zarazem inspektora nadzoru budowlanego, więc z pewnością prowadził nadzór nad realizacją projektu. 
 Budowę nowego budynku rozpoczęto najprawdopodobniej w 1514 r. i realizowano ją etapami. Stary budynek wyburzano i wznoszono sekcjami, po jednym apartamencie. Pierwszy lokal gotowy był do wynajęcia już w 1517 r. Utrzymano wcześniejszy układ - handlowy parter a nad nim mieszkania na wynajem, tyle, że tym razem pięter mieszkalnych było dwa. 
Pietro Bon zmarł w trakcie budowy w 1529 r. i dalej prace nadzorował jego następca na urzędzie proto - Jacopo Sansovino. Ostatecznie budowę ukończono w 1538 r. Jednolita fasada będąca połączeniem wpływów gotyckich z renesansowymi odniesieniami do architektury klasycznej wykonana została z białego kamienia. Parter to podcienie złożone z 50 okrągłych łuków wspartych na sześciobocznych filarach natomiast piętra to dwa poziomy po 100 okrągłych łuków, po dwa nad każdym łukiem parteru, wspartych na żłobionych kolumnach z kapitelami w stylu korynckim. Pozostałością po gotyku jest niewątpliwie krenelaż na szczycie.
Przez wieki zmieniali się najemcy apartamentów i sklepów/warsztatów parteru. W roku 1638, otwarto pierwszy sklep z winami pod nazwą 'Rimedio', który następnie nabył niejaki Giorgio Quadri i przekształcił w "Caffè Quadri", która obecnie jest najsłynniejszą chyba kawiarnią w mieście. Po niej zaczęły powstawać kolejne kawiarnie jak  'Re di Francia', 'Abbondanza', 'Pitt l'eroe', 'Orfeo', 'Redentore', 'Coraggio', 'Speranza', czy 'Specchi' i wreszcie 'Alla Regina d'Ungheria' istniejąca dziś jako "Caffè Lavena" uruchomiona została w 1750 r. Była ona ulubionym miejscem "na kawę' Richarda Wagnera podczas jego pobytu w Wenecji. 
Najem mieszkania do tanich nie należał i w roku 1569 trzeba było płacić od 40 do 70 dukatów za roczny czynsz. Podczas wojen z Turkami w latach 1645–1669 część mieszkań sprzedano, aby uzyskać środki na prowadzenie wojny, jednak później pełnomocnicy ponownie odkupili je dla miasta. Definitywna sprzedaż lokali nastąpiła w 1717 r. Część lokali zmieniła wtedy sposób wykorzystania z mieszkań na lokale typu kluby, czy sale rozrywki. Najbardziej znany był klub dla weneckiej arystokracji na pierwszym piętrze - 'Casin dei nobili'. Ponieważ weneckiej arystokracji nie było wolno utrzymywać stosunków towarzyskich z zagranicznymi dyplomatami, powstał dla nich osobny klub w zachodniej części budynku. 
Chętnych na miłe chwile w którejś z historycznych kawiarni nie pocieszę. Od lat stosowana tu polityka cenowa powala. Kiedy w kafejce w bocznej ulicy kupowało się espresso za 500 lirów na placu trzeba było zapłacić minimum 5000 lirów. Idąc dziś na drinka musimy liczyć się z wydatkiem minimum 10 €. 

Kiedy zabudowana została elegancko północna pierzeja placu zupełnie nie przystawała w tym miejscu zabudowa strony południowej. Po tej stronie placu znajdowały się budynki pochodzące z czasów zamierzchłych i w bardzo kiepskim już stanie. Głównym z nich był dawny Ospizio Orseolo wzniesiony jako dom pielgrzyma jeszcze za czasów panowania doży Pietro I Orseolo czyli w latach 976–978. Od XIII w. w budynku tym mieściły się służbowe mieszkania dla pełnomocników doży czyli Procuratori i ich biura, które musieli zajmować z polecenia Wielkiej Rady i Rady Czterdziestu. Jednak mieszkań tych było tylko sześć a liczba sprawujących urzędy wzrosła do dziewięciu Procuratori de Supra, Procuratori de Citra i Procuratori de Ultra. Skutkiem tego mieszkania miały charakter rotacyjny i przydzielano je według starszeństwa. Wywodzący się z patrycjuszowskich rodzin urzędnicy z czasem stwierdzili, że zamieszkiwanie w oferowanych im warunkach uwłacza godności ich urzędu. 

W końcu Procuratori de Supra postanowili, że zmiany są konieczne i 14 lipca 1536 r. przekazali wytyczne by proto Jacopo Sansovino opracował projekt zabudowy, który nie ograniczał się do południowej pierzei Placu Św. Marka, ale miał obejmować także zachodnią stronę Piazzetty na vis-a-vis wschodniego skrzydłą Pałacu Dożów gdzie aktualnie znajdowało się pięć hosteli dla zagranicznych kupców, sklepiki piekarni i targ miesny aż do Basenu Św. Marka. 6 marca 1537 wprowadzono zmiany do koncepcji zabudowy. W pierwszej kolejności miały powstać budynki zwrócone frontem do pałacu i miały znaleźć w nich miejsce biura oraz biblioteka mieszcząca zbiory darowane przez  Kardynała Besariona. Co do południowej pierzei Placu Św. Marka zapadła cisza. Kiedy budynek biblioteki był już bliski ukończenia postanowiono, że zabudowę naprzeciw pałacu należy wydłużyć w kierunku wody. A czas płynął...

Ostateczna decyzja Senatu, aby rozebrać to co jeszcze stało i budować od nowa zapadła 10 grudnia 1580. 15 stycznia 1581 zdecydowano, że nowy budynek będzie cofnięty względem istniejącej zabudowy i powstanie w jednej linii z biblioteką a przy okazji spowoduje, że campanilla stanie się obiektem wolnostojącym. Do konkursu na realizację nowej zabudowy przedstawiono trzy koncepcje z których 5 kwietnia 1582 r. zaakceptowany został projekt złożony przez Vincenzo Scamozziego. I wtedy pojawiła się krytyka, że za bogaty, za dużo dekoracji, za mało podobny do Procuratorie Vecchie... Projekt zmieniono i w 1597 r. zwolniono Scamozziego. Realizację powierzono nowemu proto - Francesco di Bernardin Smeraldi, zwanemu Fracà, gdy gotowe było pierwsze 12 łuków budynku. Nowy architekt zmienił koncepcję mieszkań tworząc węższe piętrowe lokale. Zmienił także całkowicie koncepcję dekoracji fasady. W 1611 r. gotowe było już 20 przęseł arkad i wynajęto pierwsze cztery mieszkania.Smeraldiego zastąpił kolejny proto - Mario della Carità, jednak i jemu nie udało się dokończyć budowy. Wreszcie ostatnim budowniczym Procuratie Nuove od 1640 r. był Baldassare Longhena. Ukończenie budowy po poprzednikach zajęło mu kolejne 20 lat i ostatecznie obiekt był gotowy w 1660 r. I nadal nie rozwiązano problemu apartamentów dla pełnomocników, bo w sumie powstało ich siedem i ósmy w części obecnie nieistniejącej. Różni projektanci spowodowali też, że fasada nie jest do końca jednolita w stylu i dekoracji, jednak cokolwiek by nie powiedzieć budowla jest imponująca. 

Od 1683 r. pod arkadami zaczęły powstawać kolejne kawiarnie - 'L’Angelo Custode', 'Duca di Toscana', 'Buon Genio', 'Doge', 'Imperatore', 'Imperatrice delle Russie', 'Tamerlano', 'Fortuna', 'Diana', 'Dama Veneta', 'Aurora', 'Piastrelle', 'Pace', 'Arabo' i wreszcie w 1720 r. 'Venezia Trionfante' która z czasem zmieniła nazwę i funkcjonuje dzisiaj jako "Caffè Florian", której historia będzie kiedyś tematem osobnego wpisu. Gdy Wenecja została przejęta przez Napoleona w przebudowanych w tym celu apartamentach powstała rezydencja wicekróla Królestwa Włoch Eugènea de Beauharnais. Apartament ten zmodyfikowano kolejny raz za czasów austriackich w latach 1834–1836 oraz 1853–1857. Wreszcie, gdy Włochy stały się zjednoczonym niezależnym państwem apartament ten przeszedł na własność korony, która w 1919 r. scedowała jego własność na państwo a nowy właściciel zdecydował w 1922 o umieszczeniu tam Museo Correr, które mieści się tam obecnie. 


Od zachodu plac zamyka Ala Napoleonica  inaczej Procuratie Nuovissime. Budynek ten powstał w 1810 r według projektu profesora uniwersytetu w Modenie Giuseppe Maria Soli. Obecnie również ten budynek zajmuje Museo Correr. I jemu właśnie poświęcony będzie kolejny wpis...

A na koniec, pożyczony z Wikipedii całościowy plan Placu Św. Marka z identyfikacją otaczających go obiektów. 


Legenda do planu:
 a. Bazylika Św. Marka   b. Pałac Dożów c. Campanila i Loggetta   d. Biblioteca Marciana e. Mennica 
f. Procuratie Nuove   g. Procuratie Nuovissime   h. Procuratie Vecchie  i. Wieża Zegarowa

Źródło tego planu to: By Venicescapes - Elaborated by Venicescapes in Corel Photo Paint on the basis of Antonio Quadri, La piazza di San Marco in Venezia considerata come monumento d'arte e di storia (Venezia: Tipografia di commercio, 1831), plate I, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=82380183)



środa, 10 marca 2021

Wenecja - Pałac Dożów 3

Po zejściu na pierwsze piętro zwiedzanie rozpoczynamy od Sala della Quarantia Civil Vecchia czyli Sali Najwyższego Sądu Cywilnego Wenecji. Ta jedna z najstarszych sal pałacu swój obecny wygląd uzyskała w XVII w. 


Obrazy, które obecnie pokrywają ściany sali pochodzą z XVII w i zakrywają pozostałości oryginalnych fresków...



Kolejna sala nosi nazwę Sala del Guariento. Nazwa pochodzi od nazwiska malarza, którego freski zdobiły jej ściany. Jest to kolejny przykład tego, jak wyglądały wnętrza pałacu przed ich przekształceniem. 
Freski autorstwa Guariento di Arpo pochodzą z około 1365 r. jednak zostały prawie całkowicie zniszczone w pożarze 1577 r. Na szczęście nie usunięto wtedy jego pozostałości tylko zlecono by Tintoretto wykonał zakrywający je obraz - Il Paradiso. Podczas prac konserwatorskich w 1903 r. zdjęto obraz i odkryto znajdujący się pod nim fresk przedstawiający między innymi scenami Raj. Poza tym mamy tu koronację Matki Boskiej przez Chrystusa, Zwiastowanie, chóry anielskie, ewangelistów i proroków. Obecnie widoczne fragmenty fresku są nieomal monochromatyczne, gdyż pożar spowodował utratę kolorów. 



Łączący kolejne sale przedsionek nazywany jest Liagò. W sali tej członkowie Rady spotykali się, w przerwach  w posiedzeniach, aby ustalać swoje stanowiska odnośnie kolejnych spraw lub też po prostu na plotki. Warto zwrócić uwagę na malowany belkowany sufit z XVI w. Dekoracje ścian pochodzą z XVII i XVIII w.


Przechodzimy do największej sali Pałacu Dożów - Sali Wielkiej Rady - Sala del Maggior Consiglio. Już sam rozmiar tej sali powala. Nawet jak na czasy dzisiejszej technologii i techniki budowlanej wymiary tej sali są imponujące -  53 metry długości, 25.92 metrów szerokości i 10.2 metrów wysokości!!! 


W pierwotnym układzie pałacu Wielka Rada miała swoją salę posiedzeń na parterze wschodniego skrzydła kompleksu, przewidziana była na obrady maksymalnie 400 parlamentarzystów. Tymczasem okazało się już w 1297 r., że przy demokracji bezpośredniej, zakładającej, iż do uczestnictwa w Radzie uprawnieni są wszyscy męscy przedstawiciele rodów weneckich, którzy osiągnęli wiek 25 lat, liczba uprawnionych przekroczyła 1200 osób w pewnych okresach przekraczając nawet 2000. Wymusiło to konieczność stworzenia większej sali, która byłaby w stanie taki tłum pomieścić i po okresie wahań, gdzie salę taką umieścić w 1340 r. podjęto decyzję o stworzeniu nowej, odpowiednio wielkiej sali obrad, tym razem na pierwszym piętrze pałacu. Wiązało się to z koniecznością przebudowy całego południowego skrzydła. Prace nad nową salą ukończono w 1365 r. Salę zdobiły wtedy freski autorstwa Guariento. Jednak i ta sala została poważnie zniszczona w pożarze 1577 r.. Odbudowa i nadanie nowego wystroju trwały do lat 1579–80. 


Do dekoracji sali zatrudniono najwybitniejszych artystów tamtych czasów jak Veronese, Jacopo i Domenico Tintoretto oraz Jacopo Palma il Giovane. Sufit wykonany według projektu Cristofora Sortego, wypełniono 35 obrazami przedstawiającymi Cnoty oraz indywidualne przykłady weneckiego heroizmu. Panel centralny to alegoryczna apoteoza chwały Wenecji. 



Ścianę za podium dla Doży i jego doradców wypełnia jedno z największych na świecie malowideł olejnych na płótnie - "Il Paradiso" czyli "Raj" autorstwa Jacopo Tintoretto, namalowane w latach 1588-1592 . Jego wymiary to 700 × 2200 cm. Analitycy obrazu doliczyli się na nim około 500 postaci przedstawionych z detalami. Była to jedna z ostatnich prac Jacopo Tintoretto, wykonana w kawałkach w jego pracowni w  Scuola della Misericordia, pod nadzorem jego syna Domenico Tintoretto.


Najważniejsze postacie tego dzieła to Chrystus i Matka Boska, nad głową której znajduje się halo złożone z siedmiu gwiazd. Pomiędzy nimi unosi się Duch Święty pod postacią gołębicy. Z lewej strony Archanioł Gabriel podaje Marii lilię. Z prawej Archanioł Michał wyciąga w stronę Chrystusa Wagę Sprawiedliwości. Poniżej, pod grupą aniołów mamy przedstawionych czterech Ewangelistów, a poniżej kolejny krąg tworzą święci przedstawieni w takiej kolejności, w jakiej występują w litaniach. Między Ewangelistami przedstawiona jest postać archanioła, od którego bije światłość kierująca się w dół, w stronę tronu Doży.


Pozostałe ściany zdobią obrazy nawiązujące do historii Wenecji, a głównie relacji Serenissimy z papiestwem i cesarstwem. Przedstawiono tu między innymi udział Wenecji w zdobywaniu Konstantynopola oraz bitwy toczone przez flotę wenecką.




Pomiędzy dekoracją sufitu a scenami historycznymi przedstawiono ciąg obrazów autorstwa Jacopi i Domenico Tintoretto prezentujący wizerunki 76 pierwszych dożów Wenecji. Na suficie nad portretami umieszczono ich herby. Każdy portret otoczony jest wstęgą, na której wypisano największe osiągnięcia przedstawionego władcy...


Tylko jedno miejsce w tym poczcie władców wypełnione jest czarną zasłoną z napisem "Hic est locus Marini Faletro decapitati pro griminigus" czyli "To miejsce zarezerwowane dla Marino Faliero, ściętego za jego przestępstwa". Kto to taki, że nie znalazło się dla niego miejsce na portret? 


Marino Faliero wybrany został 11 września 1354 r na 55 Dożę mając za sobą doświadczenie w służbie wojskowej i dyplomatycznej. Dożą wybrano go na fali populistycznego niezadowolenia z działań władz, po porażce floty weneckiej w starciu z flotą Genui pod Portolungo. Zaledwie kilka miesięcy po wyborze, w kwietniu 1355 r. Faliero próbował dokonać zamachu stanu, by zastąpić władzę oligarchów dyktaturą władcy. Jednak służby działały skutecznie, spisek wykryto, dożę postawiono przed sądem, skazano na karę śmierci, a wyrok wykonano już 17 kwietnia 1355 r., przez ścięcie. Osoby uznane za współuczestników spisku, w liczbie dziesięciu, powieszono na Placu Św. Marka ku przestrodze. Wprawdzie w Wenecji jest Faliero symbolem zdrady, ale został upamiętniony w sztuce: w dziełach Byrona oraz dramacie Casimira Delavigne, na podstawie którego powstała opera tragiczna Gaetano Donizettiego.



Gdy w Sali Wielkiej Rady odbyło się głosowanie, trzeba było gdzieś liczyć głosy. Temu celowi służyła kolejna sala - Sala dello Scrutinio. To sala wybudowana za czasów Doży Francesco Foscari, w latach 1520-1540, z przeznaczeniem na księgozbiory pozostawione Wenecji przez Petrarkę oraz Bessariona (kardynała, mnicha i filozofa). Sama kolekcja Bessariona obejmowała 482 rękopisów greckich i 264 łacińskich. Początkowo więc sala ta znana była jako Biblioteka. Jednak w 1532 r zdecydowano, że w  będą tu liczone głosy. Kiedy powstała Biblioteca Marciana i tam przeniesiono księgozbiory, liczenie głosów stało się wyłącznym przeznaczeniem tej sali. Sala również zniszczona została podczas pożaru 1577 r. i uzyskała swój obecny kształt w latach 1578 - 1615. 


Dekoracja złoconego sufitu zaprojektowana została przez Cristoforo Sorte. W latach 1578 - 1585 złota konstrukcja wypełniona została 40 obrazami autorstwa różnych malarzy. Obrazy poświęcone są głównie morskim zwycięstwom Wenecji poza ostatnim owalem upamiętniającym zdobycie Padwy w 1405 r. 


Na ścianach bocznych przedstawiono najważniejsze bitwy morskie, wygrane przez Wenecjan, od roku 809 do 1656. Wśród tych obrazów mamy Bitwę pod Lepanto namalowaną przez Andrea Vicentino w 1571 r. Jest też Zwycięstwo nad Turkami w Cieśninie Dardanelskiej, autorstwa Pietro Liberi, stworzone w latach 1660- 1665 czy też Zwycięstwo nad Turkami w Albanii Pietro Bellottiego powstałe w 1663 r. oraz Podbór Tyru Antonio Aliense z 1590 r i Zwycięska bitwa z Egipcjanami pod Jaffą Sante Paranda. powstała w latach 1598 - 1605. Między tymi obrazami a sufitem kontynuowany jest cykl portretów weneckich Dożów obejmujący kolejnych 42 władców.   


Ścianę południową sali zdobi Sąd Ostateczny autorstwa Jacopo Palma il Giovane, namalowany w latach 1594-1595. 


Ścianę północną zdobi łuk triumfalny, zaprojektowany przez Andrea Titali, upamiętniający zwycięstwa Doży Francesco Morosini. 



Za oknem dumnie powiewa bandera Świętego Marka...


Na chwilę wychodzimy do okna południowego skrzydła, by z tej perspektywy spojrzeć na skrzydło wschodnie oraz dziedziniec i Bramę Foscari z kopułami Bazyliki Św. Marka w tle...






Wracamy do wnętrza, tym razem do Sali Trybunału Karnego - Sala della Quarantia Criminal. Drewniane stalle w tej sali pochodzą z XVII w., a sąsiedni pokój był kiedyś wypełniony aktami spraw rozpatrywanych przez ten trybunał.


Kolejna sala nazywana jest Salą Skórzaną - Sala dei Cuoi - ze względu na to, że jej ściany pokryte są pięknymi płatami kurdybanu - tłoczonej i malowanej skóry- jak tapetą...


Sale del Magistrato alle Leggi. Tutaj funkcjonował organ sprawujący nadzór nad przestrzeganiem procedury prawnej. 


No a skoro przeszliśmy już przez salę, gdzie wydawano wyroki w sprawach karnych, to przyszła pora przemierzyć korytarze prowadzące w dalszą drogę skazanych czyli do weneckiego więzienia...



Możemy po drodze westchnąć do Wenecji z Mostu Westchnień...



Weneckie więzienie początkowo znajdowało się w budynku Pałacu Dożów, jednak w XVI w. uznano, iż dla poprawy warunków odbywania kary potrzebne jest nowe, większe i bardziej humanitarne więzienie. W ten sposób powstało Nowe Więzienie czyli Palazzo delle Prigioni Nuove (bo w Wenecji nawet gmach więzienia nazywa się pałacem...).






Komfortu to ten "pałac" raczej nie zapewniał...





Dużym udogodnieniem w stosunku do starego więzienia było to, że Nowe Więzienie posiadało dziedziniec ze studnią, który wykorzystywano jako spacerniak...







Drugim korytarzem przez Most Westchnień wracamy do Pałacu.



Tym razem korytarz wyprowadza nas do Sali Cenzorów - Sale dei Censori. Urząd Cenzorski został powołany do życia w 1517 przez Marco Giovanni di Giovanni. Cenzorzy nie byli sensu stricte sędziami, ale raczej autorytetami moralnymi i etycznymi. Ich zadaniem było przeciwdziałanie oszustwom wyborczym i ochrona instytucji państwa. Salę zdobią portrety piastujących tę zaszczytną pozycję, autorstwa Domenico Tintoretto.


Ciekawostką jest, że jedyna kradzież dzieła sztuki z Pałacu miała miejsce, 9 października 1991 r., kiedy to ten obraz - Madonna col bambino - został skradziony przez niejakiego Vincenzo Pipino, który by dokonać czynu ukrył się wieczorem w Nowym Więzieniu. Już następnego dnia, ten namalowany na początku XVI w., obraz znalazł się w rękach Mala del Brenta - zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze mafijnym, działającej na terenie prowincji Veneto i Friuli-Venezia Giulia. Jednak mafia nie cieszyła się posiadaniem obrazu zbyt długo, gdyż policja odzyskała go już 7 listopada 1991...


Tu z okna można przyjrzeć się jak wygląda Most Westchnień od strony północnej...



Ostatnią pałacową salą,, zgodnie z naszym programem zwiedzania, jest Sala dell’ Avogaria de Comùn czyli  Sala Prokuratorów Publicznych - organu powołanego do życia już w XII w. Głównym zadaniem prokuratorów, noszących tu tytuł Avogadore, była ochrona konstytucyjnej oraz nadzór nad przestrzeganiem prawa przez inne rady i organy państwa. Ich władza pozwalała na zawieszenie działań uznanych za niekonstytucyjne. Oni także prowadzili nadzór nad rejestrem cywilnym zwanym Złotą Księgą - Libro d’Oro, gdzie rejestrowano urodzenia i małżeństwa, co pozwalało później na rozstrzyganie spraw dotyczących dziedziczenia czy uprawnień do piastowania stanowisk. Księga ta, stanowiąca rejestr szlachty weneckiej, prowadzona była  od roku 1315 aż do upadku Republiki w 1797 r.
Salę zdobią portrety obywateli sprawującyc zaszczytny urząd Avogadore, autorstwa Jacopo i Domenico Tintoretto.



Opuszczamy wnętrza Pałacu Dożów. Oczywiście nie zwiedziliśmy wszystkich pałacowych sal. Zobaczyliśmy to, co w tym czasie możliwe było do zwiedzania w ramach biletu "ogólnego". Są jeszcze inne możliwe do odwiedzenia pomieszczenia, ale te zwiedza się tylko w małych grupach z przewodnikiem, w określonych godzinach i za dodatkową opłatą. Tak więc mamy jeszcze co odwiedzić podczas kolejnych wizyt w Wenecji.
Wychodzimy z Pałacu na Piazzetta San Marco przez Łuk Foscari i Porta della Carta.


Porta della Carta służyła jako ceremonialne wejście do pałacu. Stworzyli ją, w stylu gotyku płomienistego, Giovanni i Bartolomeo Bon w latach 1438-1442. Nad wejściem przedstawiony został Doża Francesco Foscari klęczący przed symbolem Św Marka Ewangelisty, patrona Wenecji - skrzydlatym lwem. Fen fragment bramy został zniszczony podczas okupacji francuskiej w 1797 r., po upadku Republiki, gdy niszczono wiele jej symboli i w XIX w. Zastąpiony został kopią wyrzeźbioną, przez Luigi Ferrari, na podstawie zachowanych fragmentów (opisana wcześniej głowa Doży) oraz obrazów. Po bokach otworu bramnego przedstawiono cztery cnoty kardynalne, to znaczy: roztropność (prudentia), sprawiedliwość (iustitia), umiarkowanie (temperantia) oraz męstwo (fortitudo). W okrągłej wnęce nad oknem przedstawiono popiersie Św. Marka Ewangelisty. Zwieńczeniem szczytu jest postać Sprawiedliwości z mieczem i wagą.


Od bramy do placu idziemy wąskim przejściem, między zachodnim skrzydłem pałacu, a południową ścianą bazyliki Św. Marka. Na narożniku tej fasady w oczy rzuca się wmurowana w nią, wykonana z porfiru, rzeźba przedstawiająca cztery postacie, z których jedna ma wyraźnie dosztukowany kawałek nogi... Dokładniejszy ogląd tej czteroosobowej grupy pokazuje, że coś tu jest nie tak. I słusznie...Ale zacznijmy od początku...
Wenecjanie bardzo skarżą się na Napoleona, że okradł ich z kilku skarbów dziedzictwa miejscowej sztuki. Tymczasem Wenecjanie podczas wypraw handlowych oraz wojennych kradli co im się podobało z "odwiedzanych" miejsc. Między innymi ukradli zwłoki Św. Marka, słynną kwadrygę oraz bardzo wiele innych obiektów, z których wiele znalazło się nie tylko w prywatnych zbiorach, ale też zostało wykorzystane w obiektach takich, jak Bazylika Św. Marka (ale o tym, przy innej okazji). Jednym z takich skradzionych obiektów są właśnie porfirowi Tetrarchowie z narożnika bazyliki.
Gdy przyjrzymy się tej grupie widać, że faktycznie są to dwa elementy obejmujące po dwie postacie, wyraźnie od czegoś odcięte lub odłupane. Niezbyt precyzyjne oddzielanie tych elementów od podłoża widać po tym, że w przypadku grupy po prawej stronie jednej postaci odcięto kawał ręki, a drugiej odłupano kawał nogi. Część tego brakującego kawałka, z fragmentem obuwia, postaci po prawej znajdziemy w Muzeum Archeologicznym w Stambule. No i już wiemy gdzie "pozyskano" te rzeźby.
Porfirowe rzeźby datowane są na około 300 rok naszej ery. Najprawdopodobniej były one dekoracją portyku prowadzącego na Capitolium inaczej Philadelphion w Konstantynopolu. i najprawdopodobniej stanowiły elementy dwóch nieistniejących dziś porfirowych kolumn. Rzeźby przedstawiają czterech władców Cesarstwa ustanowionych przez Cesarza Dioklecjana - pierwszą Tetrarchię. Tetrarchia składała się z dwóch "augustów" posiadających wyższą rangę oraz dwóch "cezarów" o niższej randze tworzących dwie pary august-cezar - Wschodnią i Zachodnią, odpowiednio dla dwóch części cesarstwa. (Istnieje też teoria, że postacie przedstawiają członków dynastii konstatnyńskiej, ale jest ona częściej negowana.) 
W roku 1204 Konstantynopol został zdobyty i złupiony. Prawdopodobnie wtedy, obok innych łupów, jak sławne konie z kwadrygi stojące na galerii Bazyliki Św. Marka, do Wenecji trafili też Tetrarchowie. Wkrótce po przybyciu tu znaleźli swoje miejsce w murach Bazyliki. 


Nieomal na vis-a vis Tetrarchów mamy północno-zachodni narożnik pałacu. Tutaj narożną kolumnę zdobi grupa postaci tworząca scenę Sądu Salomona. Autorstwo tej sceny przypisuje się Bartolomeo Bon. Choć może się wydawać inaczej, gdy patrzymy z dołu, postacie tworzące tę grupę są naturalnej wielkości. Cała scena jest też nieco pochylona w kierunku widza tak, by wchodzący do pałacu widzieli ją w całości. Przedstawiono tu historię dwóch kobiet, które zwróciły się do Salomona twierdząc, że każda z nich jest matką dziecka Król kazał żołnierzowi przeciąć dziecko na pół i dać każdej z kobiet po jednej połowie. Prawdziwa matka, by ratować dziecko wycofała się ze swojego żądania dziecko. W scenie tej Salomon zachowuje niewzruszony wyraz twarzy, prawdziwa matka przerażona nachyla się by chronić dziecko, natomiast uzurpatorka zachowuje beznamiętny wyraz twarzy. Scena ta niesie przesłanie odnoszące się do mądrości i sprawiedliwości.


I jesteśmy na Piazzetta San Marco i podziwiamy zachodnią fasadę pałacu, nad którą dominuje balkon.


Oparty na wspornikach w kształcie lwów balkon otoczony jest wielopoziomową kompozycją, w której na najniższym poziomie pojawiają się postacie Marsa i Neptuna (niestety zasłania go flaga). Nad nimi po obu stronach pojawiają się putta trzymające tarcze herbowe. W wypełnieniach łuku pojawiają się anioły z rogami obfitości. Powyżej Doża Andrea Gritti klęczy przed Lwem Św. Marka. Po bokach tej grupy przedstawieni są Merkury i Jupiter. Nad wszystkim króluje koronowana postać kobieca reprezentująca oczywiście Wenecję...


Przyglądając się zachodniej fasadzie mało kto zwraca uwagę, iż dwie kolumny pierwszego piętra wyraźnie różnią się od pozostałych kolorem. Czyżby zabrakło materiału? Otóż te dwie kolumny wykonano ze znacznie kosztowniejszego marmuru z Werony, a nie z dużo tańszego kamienia z Istrii celowo. Kolumny znaczą miejsce, z którego ogłaszane były wyroki za najcięższe przestępstwa karane śmiercią. Doża obserwował wymierzenie sprawiedliwości z pomiędzy tych kolumn. Egzekucje zwykłych śmiertelników wykonywano, jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie między kolumnami Św. Marka i Św. Teodora. Wyroki bardziej "interesujące" wykonywano przez wieszanie delikwenta między tymi kolumnami. Po wykonaniu wyroku ciało pozostawiano na kilka dni ku przestrodze dla innych. Tak skończył między innymi Filippo Calendario, architekt przyczyniający się do dekorowania pałacu, skazany za uczestnictwo we wspomnianym wcześniej spisku zorganizowanym przez Dożę Marin Faliera.


Nie skusiłem się tutaj o opis całej historii Pałacu Dożów, a jedynie przedstawiłem jego elementy, które podczas normalnej wizyty mamy możliwość zobaczyć. Przy kolejnej wizycie w Wenecji odwiedzimy pałac ponownie, ale wtedy w ramach jednego z programów specjalnych, aby poszerzyć naszą wiedzę i rozbudować artystyczne doznania.
A że w Wenecji jest co zwiedzać, więc ruszamy dalej, bo nasz program jest z jednej strony bardzo obszerny, a z drugiej chcemy też nacieszyć się urokami tego wyjątkowego miasta...